Music

sobota, 19 kwietnia 2014

1. The True WE

Maddie
A więc tą historię rozpocznę ja. Maddlen, dziewczyna która odstaje od społeczeństwa i przez to nie ma życia. w sumie, nawet od niego nie odstaje. Jestem Tylko człowiek i za to przepraszam, ale ludzie nie kierują się tym aby podejść do czerwonowłosej wariatki i spytać jak jest naprawdę. Tylko kierują się smakowitymi ploteczkami które zlizują z masy zwanej kłamstwem i gnojstwem, wymyślanych przez zakompleksionych i niedowartościowanych ludzi. Jestem niszczona z wielu powodów. Jednym powodem jest to że jestem lesbijką. Drugim że w ramach zemsty mój BYŁY najwierniejszy z przyjaciół pokazał całej szkole moje blizny i screeny z pamiętnika. Więc jestem uważana za samobójczynie która ma zjebane życia. A trzecim powodem jest to że rodzice mnie wyrzucili z domu i zaczęłam robić pornograficzne zdjęcia aby się utrzymać. Spójrzmy prawdzie w oczy kto przygarnie do pracy małolatę bez wykształcenia? Myślę ze nikt. A wolę to niż gryźć ściany. Jest kilkoro ludzi którzy mnie rozumieją, ale nie do końca. Można bez skrupułów powiedzieć ze jestem typem aspołecznym.
Mogę sobie pozwolić na przedstawienie mojego życia w szkole idąc po korytarzu jestem wyśmiewana i popychana, ale to już jest kwestia przyzwyczajenia. Na ścianach są przylepione moje, sparodiowane zdjęcia z napisami "Madie, Madie rozłóż nogi" i codziennie mam wizytę u pedagoga szkolnego, który również jak i ja nie ma pojęciu jak zaprzestać szyderczemu zachowaniu moich kolegów i koleżanek. Ale do matury jeszcze miesiąc więc nie mam z tym problemu i postaram się wytrzymać.

Lalyn
Co by tu dużo gadać, Flow, lat 18, z ciężką przeszłością i chorą teraźniejszością. Przez błędy z które popełniła moja rodzina musiałam zarabiać na życie po przez prostytucję i jeden z moich drogich kolegów to zauważył i tak oto w reputacji szkoły powstała "Lalyn, ruda szmata". Z własnej głupoty wdałam się w narkomanie i wylądowałam na odwyku. W którym podwędziłam strzykawkę wypełnianą powietrzem i zapewniłam sobie prawie ze śmierć zatorową. W taki oto sposób powstałam ja, zjechana psychicznie idiotka nieumiejąca sobie poradzić ze swoim życiem. Więc nie mam w szkole nikogo, tylko mam przyjaciół w sekcie do której trafiłam niechcący i jakoś nie mogę z niej wyjść. Mój jedyny przyjaciel właśnie zginął przez to bo oddał się jako dar dla szatana i doprowadziło mnie do kolejnej próby samobójczej. Więc moim teraźniejszym życiowym celem jest wyprowadzenie się do Nowego Orleanu aby zmienić troszkę swoje życie. Tylko jest większy problem, nie mam pieniędzy na lot, a nie widzi mi się 11 godzin autokarem. Ale nie wyprowadzam się sama tylko z chłopakiem.
Chyanne
No to krótka retrospekcja. Mama wracała do domu późnym wieczorem stały się bardzo złe rzeczy i tak Powstała Chyanne. Nawet nie znam mojej mamy bo ledwo się narodziłam a wylądowałam w domu dziecka, który leży daleko od miejsca gdzie przyszłam na świat. A opieka społeczna mi nie pomoże tylko muszę działać na własną rękę. Moim jednym ratunkiej jest 450 dolców których w życiu w ręce nie miałam, ale moja jedyna przyjaciółka mi da te pieniądze, ale taki mój tym że nie cierpię jałmużny. Zaczęłam zarabiać opiekując się dziećmi i teraz wiem że nie chce być matką. Ale jednak licho nie płacą. Kiedy zbiorę bilet na samolot i laboratorium. Czyli brakuje mi tylko 1105 dolarów. O Boże tyle papy to ja w życiu nie zbiore. Ale mam prozpozycje żeby na pokaz robić za dziewczynę dilera. Robie na 3 etaty ale przez miesiac zarobie 500 $ więc marzenia się spełniają. Wszyscy mnie pytają czy pogodzę się z tym jak mama mnie odtrąci. W sumie nie myślałam o tym. Teraz to ja myśle skąd skolować papę i zawsze chciałam zwiedzić Nowy Orlean. Na chwilę obecną jestem w stanie zrobić wszystko. Tylko boje się porażki, ale życie to pasmo upokożeń, a nie chwały.
Codziennie wieczorem myślę to tej kobiecie czy żałuje że mnie nie ma, albo czy się cieszy. Chce spać spokojnie, bez koszmarów i co nocnego płaczu. Więc podjęłam tą decyzję z ciekawości i młości zakodowanej w głowie.

Laura
Zbuntowana, agresywna, żyjąca we własnym czarnym świecie oaz zagubiona hot siedemnastka. Co by tu o mnie powiedzieć? Nie miałam ciekawego życia, jedenastolatka posuwana przez ojczyma. Ale jestem szczęśliwa z jednego powodu że mam najcudowniejszą kobietkę chodzącą po ziemi. Mieszkamy i utrzymujemy się same, ale jest nam cudownie. Jestem osobą zjechaną psychicznie oraz jestem bardzo strachliwa i tylko przy mojej kocicy czuję się bezpiecznie. Teraz żeby taniej sie utrzymać przyjeżdża do nas jakaś laska nawet nie wiem skąd, ale spoko dziewczyna.  Chyba Math na nią mówią, mam nadzieje że sumienna dziewczyna i damy sobie tu radę w trójkę. Dziewczynie załatwiłam pracę w pubie bo ponoć robi zdjęcia pornograficzne więc nie ma problemów z pokazaniem ciała. Strasznie mnie strach zjada co z tego wyniknie. Powiem tak. Mój opis jest krótki bo dowiecie się o mnie w toku :D
________________
No to tak, moje jakże chujowe opowiadania wróciły i mam nadzieje że te opowiastki dostarczą Wam ciut wrażeń.

1 komentarz: